sobota, 16 lutego 2013

Romantyk

Po 20 minutach wyszłam z łazienki, a na łóżku siedział Daniel, grzebał coś w telefonie.
- Już - powiedziałam, zabierając torebkę z fotela i zmierzając ku drzwiom.
- Tak idziesz ? - zapytał.
- Coś Ci nie pasi, ciepło jeeeest ! - wyjęczałam, patrząc na jego głupia minę.
- Ale nie będzie Ci tak zimno ? - zapytał, a ja .. nie odpowiedziałam tylko wyszłam z pokoju, a on za mną.
O co mu chodzi ? To nie Szwecja, tutaj takiego zimna nie ma, wręcz przeciwnie, tutaj jest upał. Nie ma się co dziwić, czerwiec <3. Wyszliśmy z hotelu i skierowaliśmy się najpierw na ulice Warszawy. Nie wspomnę o tym, że Dann był tak wniebowzięty, że chciał "zwiedzic" cała Wawę.
Coś czuję, że czeka mnie długa i męcząca podróż ..

****

Chodziliśmy już trzy godziny, a mi nadal było mało Polski. Bardzo się stęskniłem za tym krajem.
- Daniel, proszę wracajmy - prosiła Candy.
- Niee jeszcze chodź tam - wzkazałem palcem na wielki budynek.
Dziewczyna przystanęła, wywracając oczami.
- Przeginam ? - zapytałem.
- A nie ? - odpowiedziała ironicznie i odwróciła się, idąc przed siebie.
- Heej, czekaj - wykrzyknąłem i złapałem ją za rękę. - Przepraszam. Jesteś juz zmęczona, a ja wymyślam - powiedziałem troskliwie, na co się sztucznie uśmiechnęła. - Candy - spojrzałem na nią. - Przepraszam Cię.
Dziewczyna chyba nie miała zamiaru mi wybaczać, co mnie trochę zasmuciło. Popatrzyła na mnie jak na debila. - możemy wracać ? - zapytała pełna złości.
Rzeczywiście za dużo sobie pozwoliłem. Znam chyba na pamięć te wszystkie miejsca, tak samo jak Ona, a ciągnę ją po tych zakątkach nie wiadomo po co ..

W ramach przeprosin postanowiłem zrobić jej niespodziankę. A mianowicie .. dobra nie powiem . Sami sie przekonacie.


Candy

Wyszłam spod prysznica,kiedy usłyszałam pukanie do drzwi.
- Proszę - krzyknęłam i zaczełam sie ubierać, w cos wygodniejszego niż szpilki i spodenki.
Nie miałam pojęcia kto wszedł do środka, bo niczego nie słyszałam - żadnych rozmów ani innych dźwięków.
Troche się zaniepokoiłam, może to włamywacz ? Alee moment, jestem w hotelu .. chociaż sorry to nie zmienia postaci rzeczy.
Może zadzwonię po Danna ? Nie, nie ! Jestem na Niego zła za to, że przez niego cholernie bola mnie nogi.
Poza tym telefon leży na komodzie. A ja jestem gdzie ? W łazience, mówiłam chyba nie ?
Po 10 minutach wyszłam przepełniona wewnętrznym strachem do sypialni.
Tsss .. a kogo tam zastałam ? Daniela.
Siedział sobie na leegalu na moim łóżku, patrząc w okno. A obok niego stał szamapan i .. truskawki.
- Co Ty tu .. - wydobyłam z siebie, na co odwrócił sie do mnie i podszedł niepewnie.
- Chciałem Cie przeprosic za to moje dzisiejsze zachowanie, chodzenie trzy godziny w 15 cm. szpilkach jest troche bolesne. Znaczy ja nie wiem, ale chyba tak - wykrztusił z siebie, a ja zaczęłam sie śmiać.
On to potrafi zawsze coś wymyśleć.
Nie miałam pojęcia, że jest takim romantykiem, zawsze mówił o sobie skromnie. Kłamca ;*.
Spojrzałam w jego błękitne oczy, które przepełnione były czymś czego nie znałam .
Taką troską i jakby ... miłością ? Nie chwilaa.. my sie lubimy, a nie KOCHAMY. Okej ?
Candy ogarnij się. :D
Usiedliśmy na łóżku, Daniel nalał nam szmpana i podał truskawki.
- To co oglądamy ? - zapytał z tym swoim cudnym uśmieszkiem.
- Cokolwiek - powiedziałam, przytulając go do siebie.
Byliśmy właśnie w połowie filmu, kiedy rozdzwoniła sie komórka Daniela.
Spojrzał zmieszany  na wyświetlacz i powiedział cicho, lekko sie jąkając
- T-o-o mój ojciec. - spojrzałam na niego nie mówiąc ani słowa.
Wyszedł. Zostawiając mnie samą.
Po pół godzinie nadal go nie było. Zaczęłam sie o Niego martwić.
Wielokrotnie do niego dzwoniłam, ale za każdym razem włączała się sekretarka.
Daniel .. no co z Tobą ?

Macie ! :D Wy byście tylko chciały buziaczki, miłe słówka, dzieci i happy end. A wiecie, że tak słodko być nie może ?:D Może to zepsujemy troszkę w kolejnym cedku ? :D

3 komentarze:

  1. jejku, jaka fota ;D znaczy widziałam ją, ale... aww. <3 a te przeprosiny *___*
    nie psuj! bo ja popsuję xD taki se ło szantażyk ;D co się z Danny'm stało? zeżarło go? >.< nie no, pobili go? porwali? ja i moje czarne scenariusze... xD dawaj szybko DŁUGAŚNY cedek :D <33333

    OdpowiedzUsuń
  2. A było tak miło,ech:( kurde może do ojca poszedł ale jak mówisz,że popsujesz w następnym cd to pewnie wpadnie gdzieś pod samochód czy coś w tym stylu;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie, nie psujemy, bo się pogniewamy :P
    Gdzie on zniknął na tak długo?

    OdpowiedzUsuń